O mnie

Jarosław Nyckowski

10.02.1990r.

Zainteresowania/hobby: muzyka, siłownia, kolarstwo górskie, gry komputerowe, psychologia, biznes, ekonomia, sytuacja na świecie.

Formacja: Black Mad Lice, Tervilia, The Nameless, , Kore (główne, w których udzielał się, bądź udziela).

Info: Kompozytor, pedagog, gitarzysta o dwóch twarzach – ostrej metalowej, czego wyraz dawał w zespołach The Nameless i Kore, a obecnie Black Mad Lice, oraz nieco delikatniejszej, której odzwierciedleniem jest zespół Tervilia, który aktualnie formuje się na nowo, pod nową nazwą, w nowym składzie. Na swoim koncie ma napisane dziesiątki utworów, pracę w zawodowym studio, nagrane płyty, koncerty i teledyski. Muzyka jego autorstwa rozbrzmiewała w stacjach radiowych (takich, jak rodzima Eska Rock czy Radio Unfriendly z Los Angeles, USA), i  telewizyjnych (TVN).  Jego umiejętności zostały zaś docenione przez „starych wyjadaczy”, czego efektem były liczne nagrody zdobyte na ogólnopolskich konkursach – np. Grand Prix na Płockich Konfrontacjach Gitarowych 2013.

Oprócz tworzenia, grania i uczenia gry na gitarze, dzieli się swoją wiedzą z adeptami sztuki gitarowej na szeroką skalę, poprzez edukacyjno-gitarowy kanał na YouTube o nazwie e-gitarzystaTV (na który, oczywiście macie zaproszenie!). Jest również autorem cieszących się dużym powodzeniem internetowych kursów gitarowych: „Technika Gry Na Gitarze w 3 Miesiące” oraz „Teoria w Praktyce”.

Inspiracje:  Otaczający nas świat, ludzie, rozmowy, wspomnienia, przemyślenia.

Styl: Metal/Rock/Acoustic

Ulubiona technika: sweep picking + tapping

Sprzęt: “elektryczny”:  Lootnick Custom V7, Jackson Randy Rhoads RR5, Jackson Kelly KE2 USA, Dean Hardtail SE, Peavey 6505+ 112, Buzzaro Cab 2×12 V30, TC Electronic G-Major2, Dunlop Dime Crybaby From Hell, Seymour Duncan Pickup Booster, Hughes & Kettner MIDI FSM 432 MKII.

“Akustyczny” LAG T100DCE + Fishman Presys+, Martinello 100W Acoustic.

Strony www:

https://www.youtube.com/channel/UCyNqkORyurwv6mkaK_qtQYw

https://www.youtube.com/user/JaroGuitarPlayer

http://www.jaroslawnyckowski.pl/

Soundcheck:

 

2013-2016

W roku 2013 założyłem kanał e-gitarzystaTV (który w momencie gdy to piszę – styczeń 2016 – ma 3 tysiące subskrypcji i ponad 200,000 wyświetleń filmów), który zapewne znacie! Powołałem go do życia, bo doskonale wiedziałem, jak ciężko było dostać się do pewnych informacji, które przekazane w prosty sposób (i odpowiednio wcześnie) mogą zmienić naprawdę wiele. Chciałem, by młodzi adepci gitary nie musieli wyważać dawno otwartych drzwi, tracąc na to mnóstwo czasu. Rozwinięciem tej działalności są moje kursy gitarowe: „Technika Gry Na Gitarze w 3 Miesiące” oraz „Teoria w Praktyce” – to materiały, które sam chciałbym mieć kilka lat wstecz… Będzie ich pewnie coraz więcej, bo pomysłów nie brakuje.

W roku 2013 założyłem zespół Tervilia (który formuje się pod nową nazwą w nowym składzie), który realizował nieco inne muzyczne obszary, niż ostre, metalowe. Znowu pojawiło się kilka fajnych koncertów, płyta i teledyski. Zapraszam do odsłuchu:

W latach 2013- 2014 grałem w zespole KORE (obecnie Soul’s Skeleton) z doskonałymi muzykami! Owocem naszej współpracy jest 3 utworowe demo (więcej w dziale dyskografia). Na ten moment chłopaki szukają wydawcy dla ich płyty długogrającej – serdeczne pozdrowienia dla nich.

W podanym okresie miałem przyjemność być na kilku fajnych warsztatach gitarowych m.in. u Jacka Królika czy… Steve’a Vai’a. To naprawdę niesamowite przeżycia i zastrzyki motywacji do dalszej pracy!

2011-2012

Zespół The Nameless rozpadł się w roku 2011 z przyczyn personalnych. Dziś myślę, że można było wiele rzeczy zrobić inaczej, bo skład miał naprawdę wielki potencjał. Zagraliśmy jednak sporo koncertów w różnych częściach Polski, kilka z nich w naprawdę fajnym towarzystwie. To kolejne cenne doświadczenia!

W roku 2012, założyłem kanał JaroGuitarPlayer (można tam znaleźć całą płytę Unnamed Reflections – zapraszam!), na którym wystartowałem z kilkoma nagranymi coverami, później wstawiałem tam różne rzeczy z mojej twórczości, a także nagrania z moimi uczniami.

Fajnie poszedł Glasgow Kiss Petrucci’iego, który przygotowywałem na Płockie Konfrontacje Gitarowe, które za czwartym podejściem w końcu wygrałem.

2009-2010

Na przełomie roku 2008 i 2009 powołałem do życia swój pierwszy zespół z prawdziwego zdarzenia, The Nameless, oparty o autorskie piosenki w stylistyce metalowej, które w głównej mierze pisałem razem z Łukaszem Tomczakiem, doskonałym perkusistą. Owocem pracy w tym zespole było demo Dead End Love nagrane własnym sumptem w 2009 roku, a także mój pierwszy profesjonalny long play – Unnamed Reflections (2010), którego realizacją zajął się Adi Owsianik. To wtedy pierwszy raz przekonałem się, co znaczy praca w zawodowym studiu nagraniowym (nagle okazało się, że nie wszystko gram tak doskonale ;)). To była doskonała lekcja i wielka mobilizacja do dalszej pracy. Pamiętam moment, kiedy w drugim tygodniu sesji nagraniowej, przy dość dużym zmęczeniu, braku snu itd., wyszedłem na taras i mimo tego wszystkiego, pomyślałem sobie, że to jest to co chcę robić –radocha była niesamowita! Choć nie traktuję muzyki jak zawodów sportowych, dałem się w tamtym okresie namówić Łukaszowi Kurpiewskiemu na startowanie w różnych przeglądach dla gitarzystów.

2007-2008

W tych latach z naszego szkolnego zespołu wyklarował się rockowy skład pod nazwą Na Bruku. Graliśmy tam kawałki, które nasz nauczyciel fizyki z liceum  nagrał ze swoim zespołem kilka lat wcześniej, a także covery. Tu zdobyłem całkiem konkretne doświadczenie, jeśli chodzi o grę w zespole, aranżację kawałków i pisanie pierwszych riffów. Zespół rozpadł się ze względu na zupełnie różne oczekiwania, co do stylistyki. (Ciekawostką jest fakt, że drugi gitarzysta z tego składu jest odpowiedzialny za sporo opraw graficznych do moich projektów, poczynając od płyt The Nameless, czy Tervilia a kończąc na intro i logo do e-gitarzystaTV!). Dla zainteresowanych tą prehistorią, załączam solówkę, jaką wykonałem na jednym z koncertów w roku 2008 (może ciężko w to uwierzyć ale tak, to ja J) i wykonanie wielkiego hitu Pink Floyd w wersji Korn’a w szkolnej sali sportowej na początku 2007 roku. Chcę przez to pokazać, że każdy kiedyś zaczynał i nikt nie staje się niesamowitym wioślarzem w pół roku, ma światowej sławy zespół i kręci zjawiskowe klipy, choć numer wykonany został poprawnie.

 

(dla mających wątpliwości, miotam się z Ibanezem po prawej stronie)

Tu możecie znaleźć również więcej piosenek Na Bruku (w ich nagraniach nie brałem udziału, były one realizowane, zanim zacząłem w ogóle grać).

https://myspace.com/nabruku/music/songs

W tym okresie był też mały epizodzik weselny (dzięki któremu kupiłem sobie Jacksona Rhandy Rhoads J)

2005-2007

Ówczesny nauczyciel gitary stwierdził, że już więcej mnie nic nie nauczy, więc poszedłem do szkoły muzycznej na gitarę klasyczną (do świetnego nauczyciela – Jerzego Sochackiego, którego w tym momencie pozdrawiam), równocześnie zaczynając prywatne lekcje gry na „elektryku”, który od zawsze kręcił mnie najbardziej. To czas naprawdę intensywnego ćwiczenia i rozwoju. Podczas przygody z szkołą muzyczną zdobyłem kilka nagród na ogólnopolskich konkursach. Postawione zostały wtedy pierwsze kroki, jeśli chodzi o teorię muzyczną, a nie tylko przebieranie palcami i czytanie nut. W tym okresie udzielałem swoich pierwszych, oczywiście amatorskich lekcji gry.

2003-2005

Okres pierwszych szlifów na gitarze klasycznej pod okiem prywatnego nauczyciela (od 2004 roku czasem dochodziła gitara elektryczna, pożyczona od kolegi). W latach 2004-2005 pojawiły się pierwsze próby z kolegami ze szkoły oraz występy. Udało mi się nawet wywalczyć II miejsce w lokalnym przeglądzie muzycznym w kategorii 14-16 lat. To właśnie wtedy odkryłem , jak wielką frajdę sprawia mi uczenie się nowych rzeczy i ćwiczenie na gitarze. Od 2005 roku na drugi plan zeszły wyścigi rowerowe (kolarstwo górskie) i gry komputerowe, które zjadały mi sporo czasu.

1990-2003

Moja przygoda z gitarą zaczęła się w roku 2003, w wieku 13 lat, choć muzyka budziła moje zainteresowanie już od najmłodszych lat. Pamiętam, że odkąd nauczyłem się obsługiwać wieżę rodziców (i stołek, by do niej sięgnąć), włączałem sobie ich płyty, co skutkowało często dziwnymi ciarkami na całym ciele, wtedy nie miałem pojęcia, że zwiążę z tym całe swoje późniejsze życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *